OBCHODY 74 ROCZNICY SPALENIA WIĄZOWNICY

Odsłony: 255

28 kwietnia br. w Wiązownicy odbyły się obchody 74 rocznicy spalenia wsi i zamordowania jej mieszkańców przez członków OUN – UPA. Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w intencji poległych, odprawioną w kościele parafialnym pod przewodnictwem ks. prof. dr hab. PWSZ w Sanoku Janusza Mierzwy, który w wygłoszonej homilii zwrócił uwagę na to, jak ważne w relacjach polsko-ukraińskich w kontekście minionych wydarzeń są pamięć, prawda, przebaczenie oraz pojednanie. 

W rocznicowych obchodach uczestniczyli zaproszeni goście, wśród nich Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Marcin Warchoł, podkarpaccy posłowie na Sejm: Anna Schmidt-Rodziewicz, Andrzej Matusiewicz, Piotr Babinetz, Piotr Uruski oraz senator  Mieczysław Golba,  a także Członek Zarządu Województwa Podkarpackiego Maria Kurowska, Starosta Jarosławski Tadeusz Chrzan oraz wielu przedstawicieli lokalnych władz samorządowych, służb mundurowych, harcerze oraz licznie zebrani mieszkańcy gminy Wiązownica.

Druga część obchodów odbyła się przed tablicą upamiętniającą zbrodnię OUN-UPA na mieszkańcach Wiązownicy, gdzie uczestnicy uroczystości oddali hołd pomordowanym przez odczytanie Apelu Poległych oraz oddanie salwy honorowej. Za zakończenie przybyłe delegacje złożyły kwiaty pod pamiątkową tablicą, umieszczoną na frontowej ścianie wiązownickiego kościoła.

W swoim wystąpieniu poseł Andrzej Matusiewicz zwracając się do uczestników uroczystości, przypomniał tragiczne wydarzenia sprzed 74 lat, podkreślając iż była to największa jednorazowa zbrodnia na terenie dzisiejszej Polski, dokonana przez UPA.
 
Do zbrodniczej napaści doszło rankiem 17 kwietnia 1945 r., kiedy do wsi wkroczył kureń „Mesnyki”, dowodzony przez Iwana Szpontaka ps. „Zalizniak”, byłego sierżanta kolaborującej z Niemcami Ukraińskiej Policji Pomocniczej. Napastnicy podpalili zabudowania wsi pociskami zapalającymi, stosowanymi także przez niemieckie oddziały pacyfikacyjne. Mieszkańcy ukryci w piwnicach ginęli przede wszystkim w płomieniach bądź dusili się od wszechobecnego dymu. Wielu z tych, którzy podjęli próbę ucieczki zginęło od kul. Tuż za upowcami do wsi wkroczyli ukraińscy cywile, którzy rabowali dobytek Polaków. Otoczeni przez banderowców polscy żołnierze stacjonujący w folwarku nie zdołali przyjść mieszkańcom wsi z pomocą. Próbę zorganizowania obrony podjął miejscowy proboszcz ks. Józef Miś, który zebrał kilkunastu mężczyzn i rozdał im broń oraz amunicję z opuszczonego posterunku milicji. Do obrony przystępowali kolejni mieszkańcy, dzięki temu udało się obronić środkową i górną część Wiązownicy oraz odeprzeć atak. Wkrótce zaczęła docierać pomoc z sąsiednich miejscowości.

Dowódca kurenia UPA „Mesnyky”  Iwan Szpontak ps. „Zalizniak” do października 1947 roku przebywał w lasach sieniawskich, a następnie przeszedł na Czechosłowację, do swoich rodziców zamieszkałych w Wielkich Kapuszanach. Zdemaskowany i aresztowany w grudniu 1958 roku został przekazany władzom polskim w październiku 1959 roku, a 18 marca 1961 roku skazany na karę śmierci przez Sąd Rejonowy w Przemyślu, zamienioną 3 czerwca 1961 na dożywocie. Zwolniony został z więzienia 4 listopada 1981 roku i powrócił do Czechosłowacji, gdzie zmarł w 1989 r.
Liczba zabitych w Wiązownicy oceniana jest na ok. 130 do 140 osób. Znanych z nazwiska jest 110 cywilów i czterech żołnierzy Wojska Polskiego. Spalono blisko połowę wszystkich zabudowań we wsi, ofiary ludobójstwa pochowano na miejscowym cmentarzu. 

W swoim wystąpieniu poseł Andrzej Matusiewicz nawiązał również do treści interpelacji, którą skierował do Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego w sprawie konieczności nowelizacji ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w związku z wyrokiem wydanym przez Trybunał Konstytucyjny. Według TK posłużenie się pojęciami „ukraiński nacjonalista” oraz „Małopolska Wschodnia” jest w takim stopniu niejasne i nieprecyzyjne, że zachodzi uzasadnione przypuszczenie, iż w praktyce ich stosowania, jako determinantów strony przedmiotowej czynu, o którym mowa w art. 55 ustawy o IPN, dojdzie do naruszenia wymagań poprawnej legislacji. W cytowanej interpelacji parlamentarzysta zwrócił się z zapytaniem, czy Rada Ministrów nie uważa za konieczne prowadzenie bardziej stanowczej polityki wobec szerzącego się nacjonalizmu ukraińskiego i przejawów kwestionowania zbrodni dokonanych na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej na terenach Wołynia i Małopolski Wschodniej oraz po zakończeniu II wojny światowej dokonanych w województwach krakowskim, rzeszowskim, lubelskim i białostockim oraz czy w związku z wydanym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego odnoszącym się do przedmiotowej materii zostanie podjęta przez Radę Ministrów interwencja ustawodawcza.

  • IMG_4173
  • IMG_4177
  • IMG_4184
  • IMG_4186
  • IMG_4187
  • IMG_4189
  • IMG_4193
  • IMG_4195
  • IMG_4201
  • IMG_4204
  • IMG_4206
  • IMG_4209
  • IMG_4212
  • IMG_4214

Simple Image Gallery Extended