W dniu 27 czerwca 2016 r. w Kniażycach odbyła się uroczystość odsłonięcia pomnika upamiętniającego żołnierzy Wojska Polskiego - ofiary walk z oddziałami UPA, w której uczestniczył Poseł na Sejm Andrzej Matusiewicz.
Uroczystość rozpoczęła koncelebrowana Msza św. w kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Kniażycach pod przewodnictwem ks. Tadeusza Isakowicza – Zaleskiego. Kapłan mówił w homilii o potrzebie mówienia prawdy, nawet najtragiczniejszej: „Mówimy o tych trudnych wydarzeniach nie po to, by rozdzierać rany, ale dlatego, aby uleczyć, a powiedzenie prawdy było fundamentem, na którym zostanie zbudowane przebaczenie i pojednanie”. Przypomniał również słowa Ojca św. Jana Pawła II: „Prawda nas wyzwoli”.
Do tragicznych wydarzeń doszło w lasach pod Przemyślem w pobliżu Kniażyc w dniu 26 czerwca 1946 r. Była to jedna z większych potyczek żołnierzy Wojska Polskiego z UPA. Według polskich danych, na pobojowisku odnaleziono ciała 26 żołnierzy i oficerów. Kolejni trzej żołnierze 28. Pułku Piechoty Wojska Polskiego zostali zamordowani przez UPA w rejonie Kniażyc 29 sierpnia, a dwaj następni 21 września. Ofiarami była też ludność cywilna. UPA zamordowała 17 cywilnych mieszkańców wsi Kniażyce i okolic, w tym 14 Polaków i trzech Ukraińców, którzy na siłę wcieleni do UPA zdezerterowali, za co zostali publicznie rozstrzelani.
Jak twierdzi Artur Brożonek z Instytutu Pamięci Narodowej O/ Rzeszów, nie jest znana dokładnie liczba ofiar, gdyż ludzie byli porywani i mordowani w lesie.
W latach powojennych nie można było stawiać pomników ofiarom UPA, dlatego ojciec jednej z ofiar - ppor. Bronisława Rachwała, tragiczną historię upamiętnił kapliczką. Obecnie zamontowano na niej tablice z nazwiskami ofiar, wśród których jest 48 Polaków i Ukraińców.
Dr Andrzej Zapałowski, współorganizator uroczystości w Kniażycach mówił, że są miejsca szczególne, gdzie trzeba oddać cześć ofiarom i miejscowej ludności. Wyraził nadzieję, że ten pomnik będzie symbolem i świadectwem prawdy, a młodzi ludzie będą dzięki niemu pamiętać o tragicznych wydarzeniach jakie miały miejsce na tym terenie. Upamiętnienie powstało z inicjatywy Danuty Okoń z Przemyśla, kuzynki ppor. Bronisława Rachwała. Tablice sfinansowała Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Poseł Andrzej Matusiewicz mówił, że należy pielęgnować pamięć o wydarzeniach, jakie miały tu miejsce. Polscy żołnierze zostali brutalnie zamordowani, gdyż nasz kraj nie był w stanie wojny z UPA. W świetle prawa międzynarodowego były to mordy i trzeba je nazwać zgodnie z prawdą - ludobójstwo. Obecnie procedowane są w Sejmie cztery projekty między innymi Prawa i Sprawiedliwości, projekt Kukiz 15 oraz projekty PSL i PO. W projekcie PiS znajduje się zapis, aby dzień 11 lipca na pamiątkę „krwawej niedzieli” ustanowić Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Parlamentarzysta mówił, że aby pojednanie polsko – ukraińskie zostało zrealizowane, działanie musi być oparte na prawdzie historycznej, na pamięci, na przyznaniu się winowajców oraz na pokucie tych, co jeszcze żyją, a także na przebaczeniu. Jeśli te wszystkie przesłanki będą spełnione, to będzie można mówić o pojednaniu polsko – ukraińskim.
W uroczystościach wzięli udział również: Poseł na Sejm Wojciech Bakun, Wójt Gminy Przemyśl Andrzej Huk, Wójt Gminy Medyka Marek Iwasieczko, Wójt Gminy Fredropol Mariusz Śnieżek, Przewodniczący Rady Powiatu Przemyskiego Ryszard Adamski, Radni Rady Miejskiej w Przemyślu, Przewodnicząca Rady Gminy Orły Małgorzata Hawro, ks. Zbigniew Szewczyk, Danuta Okoń i Michał Krupnik - rodziny ofiar UPA, płk Henryk Burdon - żołnierz 28. pp oraz kombatanci, adm. Marek Toczek, płk Józef Mroczka, Związek Żołnierzy Wojska Polskiego O/ Przemyśl, Stowarzyszenie Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu - Janina Kalinowska, Stowarzyszenie Obrońców Pamięci Orląt Przemyskich - Stanisław Żółkiewicz, Związek Strzelecki „Strzelec”, harcerze radni, sołtysi, strażacy z OSP w Kniażycach oraz mieszkańcy Kniażyc i okolicznych miejscowości. Kompanię honorową stanowili żołnierze Wojska Polskiego z 5 Batalionu Strzelców Podhalańskich z Żurawicy. Oprawę muzyczną zapewniła Orkiestra OSP z Medyki.