Praca, nie obietnice

W Regionie

KONFERENCJA SŁUDZY BOŻY JÓZEF I WIKTORIA ULMOWIE Z DZIEĆMI - ŚWIADKOWIE WIARY

Odsłony: 705

W dniu 22  marca br. w Auli Instytutu Teologicznego Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu odbyło się sympozjum naukowe pt. „Słudzy Boży Józef i Wiktoria Ulmowie z dziećmi – Świadkowie wiary”. 

Poseł A. Matusiewicz w liście do organizatorów napisał: „Niejednokrotnie rozmawiamy na temat człowieczeństwa, a zwłaszcza jego istoty. Bardzo często imając się różnych działań pragniemy urzeczywistnić własną cnotliwość i wykazać innym nasze na pozór wybitne cechy.  Gdy popatrzymy jednak na rodzinę Ulmów, wszelkie wzniosłe postawy momentalnie tracą na wartości. Esencją  prawdziwej miłości do drugiego człowieka jest oddanie za niego najcenniejszego daru, Bożego daru życia”. 

Józef Ulma pochodził z Markowej, tutaj upływało jego życie. Jako siedemnastolatek zaangażował się w działalność Związku Mszalnego Archidiecezji Przemyskiej, a także w prace katolickich i ludowych organizacji młodzieżowych. Po odbyciu służby wojskowej podjął naukę w szkole rolniczej w Pilźnie. W swoim gospodarstwie inicjował nowatorskie rozwiązania z zakresu warzywnictwa, szkółkarstwa, hodowli jedwabników i pszczelarstwa. Był zdolny, pomysłowy, inteligentny i uczynny. Poza zajęciami rolniczymi jego pasją była fotografia. Żywa tradycja rodzinnego domu dawała mu trwały fundament, na którym pewnie opierała się jego wiara, pracowitość i życzliwość dla innych ludzi. 

Wiktoria Ulma również pochodziła z Markowej. Ukończyła Szkołę Powszechną, uczestniczyła także w kursach Uniwersytetu Ludowego w Gaci. Była członkiem zespołu teatralnego w parafii, wiadomo, że grała nawet postać Matki Bożej w Jasełkach. Została zapamiętana jako skromna, cicha, pracowita i zaradna niewiasta, która stanęła u boku męża, jako dobra, kochająca żona i czuła matka. 

Po ślubie zamieszkali w małym domku. Niebawem rodzina zaczęła się powiększać. Józef prowadził szkółki drzew owocowych.

Około 1942 roku znajomi Żydzi z Markowej i Łańcuta zjawili się w domu Ulmów prosząc o pomoc. Pomimo biedy i ciągłego zagrożenia życia, Ulmowie przeszło półtora roku ukrywali na strychu ośmioro Żydów z rodzin Didnerów, Grunfeldów i Goldmanów. 

Rankiem 24 marca 1944 r. przed domem Ulmów przybyło pięciu niemieckich żandarmów i kilku granatowych policjantów, którymi dowodził por. Eilert Dieken. Egzekucja  zaczęła się od zamordowania Żydów; później rozstrzelano Józefa i brzemienną Wiktorię, która zaczęła rodzić, a po naradzie wszystkie Dzieci: „żeby wioska nie miała z nimi kłopotu”.

W 2010 r. prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył ich pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2017 r. Stolica Apostolska podjęła decyzję o indywidualnym trybie procesu beatyfikacyjnego Rodziny Ulmów. 

Prelegenci w osobach dr Mateusza Szpytmana oraz Ks. dr Witolda Burdę podnosili altruizm Rodziny Ulmów oraz jej przywiązanie do wiary chrześcijańskiej. Według zebranych informacji para małżonków została wychowana w wierze, którą następnie przekazywali swoim dzieciom.

Prof. Bogdan Musiał uznał, że w debacie publicznej całkowicie pomija się prawo niemieckiego okupanta, zgodnie z którym osobę pomagającą Żydom miała czekać gorsza kara aniżeli śmierć, tzn. że żandarmeria niemiecka mogła zabić na miejscu bez żadnego orzeczenia instytucji sądowych całą rodzinę pomagającego, a nawet sąsiadów o takiej pomocy wiedzących.

Posła na Sejm RP Andrzeja Matusiewicza reprezentował asystent Arkadiusz Mazur. Byli obecni m.in.: J.E. Ks. Adp Adam Szal, Wicewojewoda Podkarpacki Lucyna Podhalicz, Wicemarszałek Województwa Podkarpackiego Bogdan Romaniuk, Członek Zarządu Województwa Podkarpackiego Piotr Pilch, Starosta Powiatu Przemyskiego Jan Pączek i wielu innych zaproszonych gości. 

Patronat honorowy nad wydarzeniem objęli:

  • J. E. Ks. Abp Adam Szal – Metropolita Przemyski 
  • Marek Kuchciński – Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej
  • Władysław Ortyl – Marszałek Województwa Podkarpackiego
  • Ewa Leniart – Wojewoda Podkarpacki

  • DSCN0275
  • DSCN0280
  • DSCN0286
  • DSCN0289

Simple Image Gallery Extended