Data wydarzenia: 22 września (wtorek) 2015 roku
Beatę Szydło po Autosanie oprowadzał Ludwik Noworolski, syndyk zarzadzający będącą w upadłości sanocką fabryką autobusów
SANOK. Beata Szydło z wizytą w Autosanie. Kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na premiera spotkała się dzisiaj z kierownictwem fabryki i władzami miasta. Podczas wspólnego zwiedzania zakładu rozmawiali o przyszłości sanockiej fabryki autobusów.
Beata Szydło przyjechała do Sanoka autobusem marki Autosan, którym Andrzej Duda podróżował w czasie kampanii
wyborczej po Polsce. - Po drodze na liczniku stuknęło milion przejechanych kilometrów i jak państwo widzicie, autobus jest w świetnym stanie i nadal jeździ. Takie są właśnie pojazdy z tego zakładu - powiedziała wskazując sanocką fabrykę autobusów.
Beata Szydło przyjechała do Sanoka “Szydłobusem” wyprodukowanym przez sanocki Autosan. Zaznaczyła, że kilkunastoletni pojazd, mimo przejechanego miliona kilometrów jest w bardzo dobrym stanie, co świadczy o jego jakości. - Jak państwo widzicie, jest w świetnym stanie, świetnie jeździ. Bo takie są produkty właśnie stąd, z tego zakładu - powiedziała wskazując sanocką fabrykę autobusów.
Produkcja zbrojeniowa szansą dla Autosanu
Po krótkim briefingu wiceprezes PiS w asyście m.in. Ludwika Noworolskiego, syndyka zarządzającego będącą w upadłości sanocką fabryką autobusów, Tadeusza Pióro, burmistrza Sanoka, lokalnych polityków i samorządowców, związkowców “Solidarności” oraz dziennikarzy zwiedziła fabrykę.
Podczas blisko godzinnego spotkania syndyk przedstawił kandydatce PiS na premiera obecną sytuację walczącego o przetrwanie zakładu. Mówił o jego najbliższej przyszłości. Fabryka do 30 września musi znaleźć właściciela. - Jest kilku inwestorów zainteresowanych kupnem fabryki, kontynuacją produkcji i przejęciem załogi, rozmowy cały czas trwają. Chcemy wybrać najlepszego oferenta, zapewnić fabryce ciągłość produkcji, a to w obecnej sytuacji nie jest łatwe - zaznaczył syndyk.
Autosan od dwóch lat jest w upadłości likwidacyjnej. Obecnie zatrudnia około 320 pracowników. Mimo upadłości fabryka cały czas działa, realizuje nowe zamówienia, a z taśm montażowych zjeżdżają kolejne autobusy. Aktualnie fabryka kończy realizację zamówienia dla kontrahenta z Warszawy.
- Jestem pod dużym wrażeniem pracy syndyka. Widać, że walczy o załogę i utrzymanie produkcji. Mam nadzieję, że proces sprzedaży zakładu zakończy się pomyślnie i uda się wyłonić inwestora, który zdecyduje się kontynuować produkcję autobusów, a firma będzie się rozwijać. To jest polska marka z tradycjami, o którą trzeba walczyć – skomentowała Beata Szydło.
Szansą dla Autosanu na przetrwanie zdaniem związkowców byłaby produkcja zbrojeniowa. Zdaniem Beaty Szydło to dobry kierunek, a w pomoc powinien zaangażować się polski rząd. - Czas skończyć z myśleniem „co by tu jeszcze sprzedać”, tylko w co i gdzie zainwestować, by polskie firmy się rozwijały. Trzeba rozwijać polski przemysł, bo to jest szansa dla naszej gospodarki - powiedziała wiceprezes PiS.
Mówiła też, że priorytetem gospodarczym Prawa i Sprawiedliwości jest skierowanie jak największego strumienia pieniędzy do polskiego przemysłu, do przedsiębiorców, aby można było rozbudowywać już istniejące polskie firmy i budować nowe, w których powstaną miejsca pracy. - Chcemy, aby polska gospodarka była budowana w oparciu o polskie firmy i produkty. Autosan jest najlepszym przykładem doskonałej marki, tylko potrzeba dobrej woli, aby zakład mógł nadal funkcjonować - powiedziała.
Na pytanie dziennikarzy, czy w przypadku wygrania październikowych wyborów przez Prawo i Sprawiedliwość, pomoże sanockiej fabryce dźwignąć się z kolan, odpowiedziała krótko. - Najpierw musimy wygrać wybory.
Liczą na to związkowcy, którzy z wizytą Beaty Szydło w Autosanie wiążą duże nadzieje. - W przeciwnym razie nie byłoby nas tutaj. Wierzymy, że pomoże nam znaleźć inwestorów - powiedział nam Marek Brewka, członek przyzakładowej „Solidarności”. - Mam nadzieję, że w przyszłości, kiedy ukonstytuuje się ten nowy, lepszy rząd, pani Beata Szydło nie zapomni o Autosanie i będzie realizować wszystkie swoje priorytety gospodarcze, o których mówiła w stosunku do naszej fabryki - dodała Ewa Latusek, przewodnicząca przyzakładowej „Solidarności”.
Po części oficjalnej, otwartej dla dziennikarzy, Beata Szydło udała się na rozmowę z syndykiem Autosanu i burmistrzem Sanoka, która odbyła się już za zamkniętymi drzwiami.
Z Sanoka wiceprezes PiS udała się do Krosna, gdzie podczas spotkania z mieszkańcami miasta zaprezentowała lokalnych kandydatów do parlamentu.
Źródło: www.isanok.pl